Polskie Forum Użytkowników GIMP-a

Hyde zone => Hyde park => Wątek zaczęty przez: tofatodi on 01.08.2011, 19:26:56



Tytuł: Jak tam wasze stosunki z klientami?
Wiadomość wysłana przez: tofatodi on 01.08.2011, 19:26:56
Wielu z forumowiczów pewnie sprzedawało swoje usługi różnym, przeróżniastym osobom.
No ale nie wszyscy.

Może ktoś zechciałby się podzielić z nowicjuszami, tym jak to jest z klientami, jacy mogą być, którzy zapadli wam najbardziej w pamięć, albo was zdenerwowali?


Tytuł: Odp: Jak tam wasze stosunki z klientami?
Wiadomość wysłana przez: Rejke on 01.08.2011, 22:50:00
Po pierwsze nigdy nie pracuj bez umowy, nawet dla bliskich znajomych (ja już się trzy razy dałam wrobić). I zawsze określaj w umowie ile będziesz robił poprawek/nowych wersji i tak dalej (tutaj też się dałam raz wrobić). To tak na początek...a poza tym zwyczajnie uważaj- klient zawsze wie co ładniej wygląda (nawet jeśli wiesz, że kompletnie się myli). Często może zdarzyć Ci się praca, którą byś chciał zrobić inaczej/ ładniej/ lepiej...a będziesz zmuszony zrobić coś, do czego nie będziesz się nigdy chciał przyznać... tak miałam raz. Uważaj na terminy realizacji- moi znajomi wzięli projekt, który mieli zrobić w miesiąc a jeśli nie- to klienci im obetną końcową wypłatę o jakiś tam procent za każdy dzień... klienci nie chcieli tracić czasu na współpracę i efekty pracy moich znajomych komentowali zwyczajnie i bezczelnie z kilkudniowym opóźnieniem zawsze, przez co siłą rzeczy przekroczyli ten termin... Na szczęście klientami byli młodzi ludzie na których można było nakrzyczeć i przyprowadzić do porządku...
W każdym razie, miłych wspomnień nie mam z klientami. :P
Wolę pracować jednak dla siebie...


Tytuł: Odp: Jak tam wasze stosunki z klientami?
Wiadomość wysłana przez: INSEKT on 02.08.2011, 12:39:26
Kwestia podejścia jak również kwestia szczęścia do klientów. Ja w gruncie rzeczy rzadko spisuję umowy. Mam klientów stałych, zaufanych, którzy piszą "Cześć. Jest robota." i wszystko przebiega jak należy, bez straty czasu na wysyłanie umów, podpisywanie, odsyłanie; od razu zabieramy się do roboty i szybko zarabiamy. Tacy klienci wiedzą, że jeśli raz mnie wydymają, "stracą mnie" już na zawsze.
Umowy na pewno warto spisywać z klientami nowymi, których nie znamy, jak również z wszelkiej maści agencjami, bo też potrafią cwaniakować. Raz zrobiłem dla jednej projekt i po zaprezentowaniu go dopiero się dowiedziałem, że jest to konkurs i mój projekt był jednym z wielu. Na dodatek "nie wygrał". Strata czasu.

Są również klienci, o których po wykonaniu zlecenia nie chce się już więcej słyszeć. Nie jest to jakaś plaga, ale trafiają się marudni, skąpi i po prostu niekomunikatywni ludzie. Ale to również kwestia "wyrobienia się". Jeśli nauczysz się traktować ich z buta na wejściu (czytaj: pokazywać, że nie jesteś lamusem, którego wykorzystają), to nawet nie będziesz zaczynał współpracy z takimi osobami, oszczędzając sobie czasu i nerwów.