|
Tytuł: KATYŃ. PAMIETAMY. Wiadomość wysłana przez: EN on 12.09.2009, 22:00:42 Ten temat bedzie u mnie zawsze zywy zawsze swiezy i zawsze bedzie powracal z ta sama sila.
Obejrzałem do konca. Zrobili w koncu film prawdziwy szczery do bolu i nietuzinkowy. Pokazali Prawde. <b>Wieczne przeklenstwo na sowieckie scierwa i na ich psy, ktore w Polsce zdradzaly i niszczyly wlasny narod. Na katow i mordercow na kazdego z nich z osobna i na caly ich rod. Na zdrajcow wlasnego narodu i na ich ojcow i matki. Kto choc raz zaprzeczyl, wysmial, lub klamal na temat Katynia byl jest i na wieki bedzie psem. A jesli to byl lub jest Polak - niech wie ze Narod sie go wstydzi i wypiera. I lepiej dla niego byloby sie nie narodzic lub zastrzelic sie niz byc psem bez honoru i zdrajca. Znak sierpa i mlota oraz znak czerwonej gwiazdy zawsze bedzie plugawym symbolem mordercy a kazdy kto go przywdziewa powinien zostac skazany. KATYŃ. MY PAMIĘTAMY. MY NIE ZAPOMNIMY. NIGDY. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_katy%C5%84ska http://www.katyn.rawelin.com/</b> Prosze administracje i moderacje o nie usuwanie i nie spychanie tego tematu. Wlasciwie nie prosze - wymagam tego. A jesli sie stanie inaczej, temat zostanie zamkniety etc. to wiecej moja noga tu nie postanie. Swoja droga tworzac dzis journala na dA zauwazylem ze strona kampani spolecznej nt Katynia nie dziala http://www.pamietamkatyn1940.pl/ Jak to mozliwe ze biuro prezydenta stac na wykladanie grubej kasy na utrzymanie jego strony a nie ma pieniedzy na tak wazna rzecz jak strona kampanii? Zapraszam do dyskusji. I szczerze odradzam czerwonemu scierwu sie tu zjawiac a tym bardziej wypowiadac. Tytuł: Odp: KATYŃ. PAMIETAMY. Wiadomość wysłana przez: Sebastian on 12.09.2009, 23:47:29 Cytuj Prosze administracje i moderacje o nie usuwanie i nie spychanie tego tematu. Wlasciwie nie prosze - wymagam tego. A jesli sie stanie inaczej, temat zostanie zamkniety etc. to wiecej moja noga tu nie postanie. IMO Nikt Ci nie zamknie.Cytuj Zapraszam do dyskusji. I szczerze odradzam czerwonemu scierwu sie tu zjawiac a tym bardziej wypowiadac. Wątpię by byli tu tacy co by się cieszyli z tego że kilkadziesiąt lat temu mordowano polskich żołnierzy. Dobrze że ktoś się tym interesuje, tym bardziej że z tego co widzę wielu ludzi (nawet mundurowych) ma to gdzieś. To jest chyba ogólny, światowy trend: II wojna światowa staje się powoli "mitem" (cudzysłów nieprzypadkowy), tak jak wojna z turkami czy powstanie styczniowe. Umierają kombatanci, rodziny, to co kiedyś niosło ze sobą duży ładunek emocjonalny - dziś staje się suchym faktem. U nas z pamięcią nie jest jednak aż tak źle, kilkadziesiąt procent Japończyków (80%?), nie wie że kiedykolwiek prowadzili wojną z USA, a Amerykanie z kolei znają historię tylko z filmów. Cytuj Znak sierpa i mlota oraz znak czerwonej gwiazdy zawsze bedzie plugawym symbolem mordercy a kazdy kto go przywdziewa powinien zostac skazany. Ja uważam że to przesada. Myślę że każdy ma prawo do swoich poglądów o ile nie wzywa on do zabijania ludzi, łamania prawa itd. Takie zakazy to domena systemów totalitarny (czyli też ZSRR), które dążyły do całkowitego podporządkowania jednostki pod jedyną słuszną ideologią. To że w USA można nosić swastykę - jest poniżeniem tych właśnie systemów.Cytuj Na katow i mordercow na kazdego z nich z osobna i na caly ich rod. Na zdrajcow wlasnego narodu i na ich ojcow i matki. To też mi się nie podoba. W europie było dwóch słynnych ludzi uznających odpowiedzialność zbiorową: Adolf Hitler i Józef Stalin. Nie lubię ich, Ty chyba też. Hitler potrafił kazać wtrącać do obozów koncentracyjnych rodziny dezerterów. Dlatego np. Erwin Rommel nie zdecydował się zdezerterować, bo wiedział że jego żonę i dziecko czeka obóz koncentracyjny. Drugi oczywiście nie chciał być gorszy, udało mu się unicestwić całe narody (o dziesiątkowaniu własnego nie wspominając).Można tu podawać wiele innych przykładów, Koreę Północną czy Czerwonych Khmerów. Tak więc nie bardzo mi się podobają pewne rzeczy w twojej wypowiedzi. Polecam lekturę albo obejrzeć film "Rok 1984" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Rok_1984), jeśli nie miałeś okazji poznać. Nie lubię takiej retoryki bo podobną stosowali i stosują nadal ludzie których lepiej nie słuchać. Oczywiście nie zaliczyłem Cię automatycznie do tego grona, ale lepiej uważaj żeby nie zatrzeć różnicy między katem a ofiarą takimi wypowiedziami. Uprzedzając ewentualne podejrzenia: pacyfistą nie jestem, jak ktoś zamierza zrobić ci krzywdę to musisz się bronić. Czyli tak jak pisał Tuwim: http://pl.wikipedia.org/wiki/Do_prostego_cz%C5%82owieka http://www.youtube.com/watch?v=7wChlvZbXjY Edit: Cytuj Swoja droga tworzac dzis journala na dA zauwazylem ze strona kampani spolecznej nt Katynia nie dziala http://www.pamietamkatyn1940.pl/ Jak to mozliwe ze biuro prezydenta stac na wykladanie grubej kasy na utrzymanie jego strony a nie ma pieniedzy na tak wazna rzecz jak strona kampanii? No czyli po staremu. Jego elektorat ma jak widać to gdzieś, dlatego można pozwolić sobie na olewanie tematu. Pojedzie wygłosić orędzie pod pomnikiem, Kowalski przytaknie i przełączy na "M jak Miłość", a nie będzie szukał w internecie informacji o zbrodniach sowieckich. Kasę na strony internetowe lepiej przeznaczyć na kiełbasę wyborczą, np. hotele socjalne dla alkoholików.Niestety ale takie są uroki demokracji, ludzie autentycznie zainteresowanych Katyniem jest o wiele mniej niż meneli. Z tego względu "marnotrawstwem" (o ile zależy nam na drugiej kadencji), było by utrzymywanie tej strony. No to tyle odemnie mam nadziej że nie zostanę uznany za "czerwone ścierwo". :) A jak tak, trudno - taki jest mój tok myślenia na obecny czas. Tytuł: Odp: KATYŃ. PAMIETAMY. Wiadomość wysłana przez: EN on 13.09.2009, 08:23:01 Sebastian moze i przesadzam z ta odpowiedzialnoscia zbiorowa ale mnie nosi maksymalnie przy sprawie Katynia. I przyznaje ze emocje biora nieraz gore. Sam wiesz ze geny sie z nikad nie biora i czestokroc z pewnoscia zdazalo sie iz jaki ojciec - taki syn, choc z pewnoscia bywaly od tego schematu szlachetne wyjatki.
Co do symboli - wiem jak sie zachowuja ludzie i jak mysla ludzie ktorzy przywdziewaja swiadomie te symbole, choc moze nie wszyscy sie tak zachowuja - jednak sadze ze tak jak z anarchistami - "jeden na 100" wie o co chodzilo pomyslodawcy i potrafi to zdefiniowac a nie tworzyc banialuki siejace nienawisc, przy czym system komunistyczny sam wiesz ze wad i to zasadniczych mial tyle ze nie powinien miec miejsca w historii swiata. Panstwo nie dba o edukacje a dzieciaki glownie chca czyms zaszokowac - a te symbole to marny szpan godzacy w pamiec o bohaterach kraju. Mam zle przeczucie ze z czasem Narod zapomni i kolejne pokolenia beda coraz mniej wiedzialy o ile wogole nie zapomna. Poznalem Kombatanta swego czasu, s.p. juz, od ktorego dowiedzialem sie np co sie dzialo w niemieckiej niewoli, i mozesz wierzyc lub nie ale byl to zupelnie inny sposob traktowania ludzi, nieporwnywalnie lepszy. Tytuł: Odp: KATYŃ. PAMIETAMY. Wiadomość wysłana przez: Sebastian on 13.09.2009, 10:14:56 Cytuj Sam wiesz ze geny sie z nikad nie biora i czestokroc z pewnoscia zdazalo sie iz jaki ojciec - taki syn, choc z pewnoscia bywaly od tego schematu szlachetne wyjatki. Geny to tylko jeden z wielu elementów składających się na to że ludzie popełniają zbrodnie. Większy wpływ mają wychowanie, kultura, status materialny, wpływ dowódców i wiele innych czynników. Oczywiście nie bronie morderców, ale ich rodziny. Zdecydowana większość ludzi po otrzymaniu broni nie będzie z marszu zabijać innych. To zbyt duży stres dla człowieka, dlatego Niemcy zrezygnowali z rozstrzeliwania bo źle działało to na psychikę żołnierzy. Nawet do zabijania w obronie trzeba być odpowiedni przeszkolonym, kiedyś na Akademie Wojskową przyjmowano ludzi maksymalnie 24 letnich, nie tyle z powodów fizycznych co psychicznych - u człowieka młodego łatwiej zmienić bowiem nastawienie do wojny. Cytuj Poznalem Kombatanta swego czasu, s.p. juz, od ktorego dowiedzialem sie np co sie dzialo w niemieckiej niewoli, i mozesz wierzyc lub nie ale byl to zupelnie inny sposob traktowania ludzi, nieporwnywalnie lepszy. Zależy gdzie, na zachodzie okupacja wyglądała zupełnie inaczej. Trzeba pamiętać jednak że w dłuższej perspektywie Niemcy chcieli doprowadzić do całkowitego zniewolenia, oraz ograniczenia liczebności naszego narodu do znośnego dla nich poziomu. Tytuł: Odp: KATYŃ. PAMIETAMY. Wiadomość wysłana przez: Ziomioslaw on 13.09.2009, 14:09:21 Jeśli mordowanie innych ludzi jest wpisane w genach to dotyczy całego naszego gatunku.
Zdecydowana większość ludzi po otrzymaniu broni nie będzie z marszu zabijać innych. To zbyt duży stres dla człowieka Nie wiem, czy jest to prawdą, ale podobno z tego powodu w Armii USA jest dużo kryminalistów - spory procent zwykłych ludzi - żołnierzy w ogóle nie użył broni palnej podczas II Wojny Światowej. o zbyt duży stres dla człowieka, dlatego Niemcy zrezygnowali z rozstrzeliwania bo źle działało to na psychikę żołnierzy. A tak, któryś z notablów niemieckich obserwował akcje ludobójstwa, wówczas podszedł do niego inny i powiedział: "niech Pan na nich spojrzy" - wskazał na zakopujących żywych ludzi SSmanów - "co nam przyjdzie z nich po wojnie?", od tamtego czasu opracowano inne sposoby pozbywania się niższych ras. Tytuł: Odp: KATYŃ. PAMIETAMY. Wiadomość wysłana przez: Sebastian on 13.09.2009, 15:10:18 Cytuj A tak, któryś z notablów niemieckich obserwował akcje ludobójstwa, wówczas podszedł do niego inny i powiedział: "niech Pan na nich spojrzy" - wskazał na zakopujących żywych ludzi SSmanów - "co nam przyjdzie z nich po wojnie?", od tamtego czasu opracowano inne sposoby pozbywania się niższych ras. Pamiętam to samo! Chyba znam to z filmu Wołoszańskiego (pamiętne "Tajemnice XX wieku"). Niemcy bali się czy będą oni mogli jakoś normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Cytuj Nie wiem, czy jest to prawdą, ale podobno z tego powodu w Armii USA jest dużo kryminalistów - spory procent zwykłych ludzi - żołnierzy w ogóle nie użył broni palnej podczas II Wojny Światowej. Zapewne tak, do SS też werbowano najgorszych psychopatów i kryminalistów, wystarczy wspomnieć kata Powstania Warszawskiego.Co do tego użycia broni to szukałem kiedyś o tym informacji ale nie udało mi się nic znaleźć. Choć też słyszałem jakoby kilkadziesiąt procent (na pewno większość) żołnierzy, nie celowało do wroga. |